Ortodonta » Czasopismo ortodontyczne – Moja Praktyka

Nagłówek

Indywidualnie projektowane aparaty
Logowanie

Konto modeli cyfrowych

Czasopismo ortodontyczne – Moja Praktyka

Antonino G. Secchi - Kompletna Ortodoncja Kliniczna
System ortodontyczny CCO zapewnia kontrolę, przewidywalność oraz efektywność terapeutyczną we wszystkich przypadkach. Ten złożony koncepcyjnie i prosty w stosowaniu system łączy w sobie uznane zasady ortodontyczne i sprawdzone techniki będące owocem najzdolniejszych umysłów ortodoncji (między innymi Angle’a, Tweeda, Rickettsa, Andrewsa, Rotha, Alexander’a, McLaughlina oraz Damona). System ten wykorzystuje najnowsze rozwiązania technologiczne, które w optymalny sposób ułatwiają stosowanie nowej, wydajnej i kompleksowej filozofii leczenia. CCO kładzie nacisk na trójwymiarową analizę szkieletową oraz zębową. Ponadto system ten łączy koncepcje wywodzące się z periodontologii, stomatologii odtwórczej i chirurgii stomatologicznej.
Straty Righellis - Kontrola rotacji kłów skuteczna dzięki precyzyjnemu kształtowi podstaw zamków
Doginanie łuków w celu kompensacji niedoskonale wyprofilowanych podstaw zamków niepotrzebnie wydłuża czas spędzony przy fotelu. Stosowanie dogięć typu offset celem utrzymania kontroli często wywołuje dodatkowe niepożądane przesunięcia zębów, wydłużając w efekcie czas leczenia. Prodigy SL jest preferowanym przeze mnie systemem aktywnych zamków nie tylko ze względu na doskonałą kontrolę rotacji, lecz także na szereg innych właściwości.
Ronald M. Roncone - Aparaty lingualne, które pokochasz. Leczenie coraz większej liczby pacjentów niewidzialnymi aparatami ortodontycznymi.
W związku z niełatwym procesem uczenia się, powszechną akceptacją widocznych aparatów ortodonty-cznych przez obywateli USA oraz takim innowacjom, jak przezroczyste zamki, ortodoncja lingualna, poza nielicznymi wyjątkami, praktycznie zaniknęła. Ponownie zaczęło wzrastać zainteresowanie stosowaniem zamków lingualnych w ortodoncji w związku z wysokim zapotrzebowaniem wśród pacjentów na aparaty niewidoczne. Następną fazą w rozwoju systemów lingualnych były z natury rzeczy zamki lingualne samoligaturujące. System ten pozwala klinicystom na korygowanie mniejszych wad zgryzu przy niewielkim nakładzie czasowym pracy z pacjentem w gabinecie i z wykorzystywaniem prostego leczenia drutami okrągłymi.

Od Redaktora

Szanowni Czytelnicy,
Oddajemy do Waszych rąk kolejny numer MP.

Zimowa MP to przypadki, przypadki i jeszcze raz przypadki i informacje „tips&tricks”.

Anthonio G. Secchi rozpoczyna to wydanie MP od artykułu o kompletnej ortodoncji klinicznej. Wszyscy klinicyści, zawsze i w sposób ciągły poszukują najlepeszych rozwiązań zgodnych z aktualną wiedzą. Celem takich poszukiwań jest zapewnienie kontroli nad swoimi przypadkami, przewidywalność i efekty te-rapeutyczne we wszystkich przypadkach. Trójwymiarowa analiza szkieletowa i zębowa leży u podstaw
strategii planowania leczenia proponowanego przez autora. Propozycja leczenia ukierunkowanego na cel, kończącego się tak, jak we wstępnej wizualizacji. Warto zapoznać się z prezentowanymi przez autora przypadkami.

Straty Reghlis opisuje kontrolę rotacji kłów dzięki precyzyjnemu kształtowi podstaw zamków. Wskazuje wyraźnie na to, że małe elementy w ortodoncji decydują o całości leczenia. Każdy z lekarzy wie o tym, ile wysiłku poświęca w ostatniej fazie leczenia na „poprawę” błędów, które wynikają z ograniczeń technologii. Indywidualne dopasowanie (kompensowanie) podstawy zamka do anatomii zęba wydaje się jednym z wielu ważnych elementów współczesnego leczenia typu „stright wire”. Czyli dotyczy każdego ortodonty na świecie.

Ronald M. Roncone wskazuje na potencjał technik lingualnych w tym przypadku do „małych wad zębowych”. Wszyscy słyszą o „alignerach”. Wszyscy znają ich koszty i ograniczenia. Wielu lekarzy myśli
o technice lingualnej, a najlepiej zacząć od „małych wad zębowych”. Omówione przypadki wraz z procedurami pracy klinicznej na pewno pomogą w podjęciu (pozytywnej) decyzji o wprowadzeniu takich rozwiązań do swojej praktyki. Pośrednie klejenie (współczesne) może być bardzo łatwe dla każdego ortodonty. Autor opi-suje typową metodę „analogową” dla klejenia pośredniego. W Polsce można łatwo uzyskać indywidualne
pozycjonery w IPA. Tym bardziej warto pomyśleć o technikach lingualnych (i nie tylko), pozycjonowanych precyzyjnie zamkach z pełną kontrolą projektu aparatu przez lekarza, z możliwym set-up, zgodnie z ogólnymi wytycznymi „stright wire”. Precyzyjne pozycjonowanie zamków dla technik „łuku prostego” po prostu ułatwia leczenie.

Zachęcamy polskich czytelników, lekarzy do publikacji swoich przypadków na łamach MP.

Życzę ciekawej lektury.

Tomasz Stefańczyk

Strona korzysta z plików cookies Polityka Prywatności